Perły

Perły Mądrości

publikowane przez The Summit Lighthouse


vol. 35 nr 12 Elizabeth Clare Prophet 22 marca 1992


Karma i reinkarnacja a chrześcijaństwo
2


Według nauk Wschodu karma stwarza potrzebę ponownych narodzin, ponieważ w ciągu jednego żywota nie można zaznać wszystkich skutków własnej karmy. To prawda. Po prostu nie ma tyle czasu, by doświadczyć powrotu każdego dobra, jakie wysłaliśmy lub wynagrodzić za wszelkie zło, jakie popełniliśmy w tym życiu.

Niektórzy na Zachodzie mylne sądzą, że wschodnia koncepcja karmy jest fatalistyczna. Ludzie mówią do mnie: „Ach, wierzysz w karmę i reinkarnację. Będziesz potrzebowała kolejnego miliona lat, by dotrzeć do Boga!”.

Odpowiadam: „Nie, to nie jest moja koncepcja karmy. Wierzę także w łaskę mego Pana i Zbawiciela Jezusa Chrystusa i z jego pomocą oczekuję zrównoważenia karmy w tym życiu”.

Zdaniem niektórych opinii Hindusi wierzą, że w żaden sposób nie można uciec od karmy i długo, a może i zawsze, będziemy się tu wcielać. Lecz pierwotny hinduizm i buddyzm uczył inaczej. Hinduskie spojrzenie na karmę, opisane w Ramakrishna-Vedanta Wordbook, stwierdza, że

owoce karmy zbierane są w formie szczęścia lub niedoli,

zależnie od natury każdej myśli lub czynu. Choć każda osoba

nakłada na siebie ograniczenia wynikające z przeszłych myśli i

czynów, jednocześnie może postanowić ulegać tendencji, jaką

wytworzyła lub wystąpić przeciw niej. Dziedzina wyboru lub

wolnej woli w każdej jednostce odbija wolność Atmana,

wiecznego Ducha. Oddanie dla Boga, powiększanie dobrych

karm i łagodzenie złych, zaczyna rozluźniać więzy karmy.

Kiedy człowiek osiąga oświecenie, jego czyny przestają stwarzać karmy (1).

Bowiem człowiek oświecony nie angażuje się już w czyny tworzące negatywną karmę!

Bóg obdarzył nas darem wolnej woli i iskrą bożą. Tym różnimy się od innych gatunków. Tak, macie mały płomyk w sercu, duchowy płomień. Jest tam zapieczętowany. To troisty płomień Mocy, Mądrości i Miłości. Ogniskuje on świadomość Trójcy – Ojca, Syna i Ducha Świętego.

Boska Matka przebywa w waszej świątyni w boskim ogniu, który wznosi się na ołtarzu kręgosłupa od czakry podstawy do czakry korony. Czasami czujecie go w medytacji. Niektórzy z was praktykują pewne formy jogi, by podnieść ten ogień Kundalini.

Jesteśmy świątynią Boga żywego, a Pismo św. tak mówi: „Czyż nie wiecie, że wasze ciało jest świątynią Boga i że Duch Boży mieszka w was? […] I że już nie należycie do samych siebie. Za wielką bowiem cenę zostaliście nabyci […] Według tego co mówi Bóg: Zamieszkam w nich i będę chodził wśród nich, i będę ich Bogiem, a oni będą moim ludem" (2).

Tak mówi Paweł. Dlaczego zatem pewni duchowni tu, w Nowym Orleanie, zaprzeczają, że Duch Boga żywego mieszka w nas?

Jeśli jesteśmy dziećmi Bożymi, to musieliśmy zostać zrodzeni z esencji Bożej, a ta esencja jest duchowym ogniem. Duchowy ogień daje wolność słuchania głosu Bożego, który mówi do nas z okolic serca. To głos sumienia. Uznajemy go i czcimy jako nasze Święte Chrystusowe Ja. Przepowiednia Ducha objawiona Pawłowi o czasach ostatnich mówi o tych, którzy „mają sumienie napiętnowane” (3) – co neutralizuje ich wrażliwość na prawdę i fałsz objawiane przez głos wewnętrzny. Lecz ten głos zawsze mówi i prowadzi, o ile chcemy go słyszeć i być mu posłuszni.

To wolna wola pozwala patrzeć na bolesną karmę, która spadła na nas i postanowić, jak zareagujemy. Wstajemy rano, a tu okazuje się, że żona z dziećmi nas opuściła lub że mąż zniknął, albo dom został zniszczony lub nasz biznes upadł.

Nieszczęścia nawiedzają ludzi. Lecz ponieważ mamy wolną wolę, możemy powiedzieć: „Nie załamię się z powodu tej karmy! Potraktuję ją jako błogosławieństwo i naukę. Przezwyciężę ją. Przekroczę. Skontaktuję się z Bogiem. On nigdy mnie nie zawiódł. Nie zawiedzie także i teraz”.

Kiedy z radością znosicie przeciwności losu i rozumiecie, że jest to wyzwanie (tak jak wtedy, gdy koń wyścigowy bije nowy rekord, albo wy ustanawiacie lepszy wynik w zawodach sportowych) kiedy postanawiacie, że weźmiecie się za tę karmę i zaczynacie myśleć, że z Bogiem wszystko jest możliwe – wstępujecie w szeregi zwycięzców.

Pismo św. potwierdza, że Bóg nie ześle pokusy, której nie moglibyśmy się oprzeć. Paweł pisał do Koryntian: „Pokusa nie nawiedziła was większa od tej, która zwykła nawiedzać ludzi. Wierny jest Bóg i nie dozwoli was kusić ponad to, co potraficie znieść, lecz zsyłając pokusę, równocześnie wskaże sposób jej pokonania, abyście mogli przetrwać” (4).

Więc z czymkolwiek nie przyszłoby się wam borykać, możecie dać sobie radę, jeśli zaprzężecie swą duszę, ducha, wolę i wszystkie siły do Potężnej Obecności JAM JEST i przejmiecie inicjatywę, by stopniowo uporać się z nieszczęściem. Musicie nastawić się, że możecie dać sobie radę i pozbyć się nastawienia, że nie możecie.

Niech będzie w was ten Umysł, który był również w Chrystusie Jezusie (5) – Uniwersalny Umysł Boga, do którego wszyscy stale mamy dostęp, chodząc czy śpiąc. Uzbrojeni we wszechmoc Światła, Energii i Świadomości Boga zakasujecie rękawy i przystępujecie do realizacji waszego boskiego planu (który jest doskonały, radosny, uzdrawiający i pełen nieograniczonych możliwości) i dokonujecie tego!

Weźcie na przykład osoby, które straciły domy z powodu huraganu Hugo. Rząd zwlekał dwa lata, zanim dał pieniądze na naprawę. Kiedy wreszcie fundusze się znalazły, domy już nie nadawały się do odbudowy, więc wszyscy dostali nowe domy. Wtedy wartość ich nieruchomości wzrosła dwu lub trzykrotnie. I wszyscy są zadowoleni, mimo huraganu, bo dostąpili takiego błogosławieństwa! Lecz to była karma. Karma z dodatkiem miłosierdzia.

Huragany tworzą ludzie. Są one wirami negatywnej ludzkiej kreacji, która musi znaleźć zadośćuczynienie. Są planetarną karmą ludzkiej nienawiści do człowieka, zwierząt i samej ziemi. Ta karma zstępuje na nas – tych, którzy są winni i tych, którzy stali z boku i nie upomnieli błądzących. A jednak kiedy nieszczęście spadło na pewnych Galilejczyków, Jezus powiedział:

Czyż myślicie, że ci Galilejczycy byli większymi

grzesznikami niż inni mieszkańcy Galilei, że to ucierpieli?

Bynajmniej, powiadam wam: lecz jeśli się nie nawrócicie,

wszyscy podobnie zginiecie.

Albo myślicie, że owych osiemnastu, na których zwaliła się

wieża w Siloam i zabiła ich, było większymi winowajcami niż

inni mieszkańcy Jerozolimy?

Bynajmniej, powiadam wam: lecz jeśli się nie nawrócicie,

wszyscy tak samo zginiecie (6).

Więc nigdy nie powinniśmy wskazywać na kogoś i mówić: „A, zstąpiła jego karma. To na pewno zły człowiek”. Uważajcie, gdyż jutro możecie mieć do czynienia z karmą cięższą niż wasz sąsiad.

Profesor Ninian Smart pisze o nauce Buddy: „Budda […] wyraźnie był pod wrażeniem zasady, że znajomość przyczyn daje szansę wyznaczenia przyszłości, tak że właściwe zrozumienie karmy i jej przyczyn nie powinno w żadnym wypadku prowadzić do fatalistycznych konkluzji. [Gautama Budda] zaatakował Makkhali Gosalę, współczesnego mu nauczyciela, za żywienie fatalistycznego predestycjonizmu” (7), który zaprzeczał, że czyny człowieka mają jakiś wpływ na jego przyszłość.

To bardzo ważna nauka, ponieważ przywodzi na myśl problem przepowiedni.

Czym jest przepowiednia? Przepowiednia jest słowem Boga – w moim przypadku udzielanym mi za pośrednictwem Ducha Świętego – które mówi, co się zdarzy, jeśli nie będziemy przestrzegać praw Bożych, jeśli nie zmienimy swego sposobu postępowania, jeśli nie zrobimy czegoś, by odwrócić grożące nieszczęście: wojnę, załamanie gospodarcze, zmiany na ziemi czy to, co Czterej Jeźdźcy Apokalipsy mogą przynieść nam jako karmę nagromadzoną od wieków.

Astrologia jest mapą indywidualnej i światowej karmy. Wasz horoskop urodzeniowy mówi, jakie zapasy z przeszłości przynosicie z sobą, zarówno pozytywne, jak i negatywne. Ta powracająca karma w „zabiegach ludzkich” stanowi „przypływ i odpływ”. Dobra karma, „stosownie schwytana wiedzie do szczęścia”, jak napisał Francis Bacon, a kto dobrą „opuszcza”, zasłania złą karmą, „ten podróż życia po mieliznach z biedą musi odbywać” (8).

Więc gdy widzicie negatywne trendy w waszej astrologii, mówicie do siebie: „To ścieżka inicjacji i testowania duszy. To karma. Takie są lekcje, których muszę się nauczyć. Zbiorę siły i pokonam słabości, i odniosę w tym życiu zwycięstwo!”

Nie jesteśmy więc przesądni, jeśli chodzi o astrologię. Potwierdza ona przepowiednie dla tych, którzy mogą czytać Boskie pismo na niebie. Przepowiada nam przyszłość, błogosławieństwa i zguby, jakie mogą przyjść na nas, jakie złe lub dobre cechy charakteru mamy tendencję rozwijać, co może sprzyjać popadaniu w kłopoty i co nas może z nich wybawić. Pokazuje nasze duchowe moce i ludzkie omyłki.

Kiedy widzimy czym byliśmy, kim jesteśmy, kim możemy być i zostajemy oświeceni przez nasze Wyższe Ja, wołamy do Pana, a on odpowiada. Nieomylnie wieść nas będzie ścieżkami sprawiedliwości przez wzgląd na swoje imię (9) – JAM JEST KTÓRY JAM JEST, które wyzwala moc Bóstwa, by wybawić nas od nas samych. Możemy też wołać do Jezusa, świętych i Archaniołów, by nam pomogli. Możemy modlić się o boskie wstawiennictwo i otrzymać je.

Tak więc przepowiednie oraz mądre użycie wolnej woli i wołanie do Pana pozwala stać się mistrzami naszego życia i przeznaczenia.

Czy więc przerwiemy łańcuch narodzin?

Ilu z was wolałoby zjednoczyć się z Bogiem i wstąpić w chwale zmartwychwstania niż powrócić w następnym życiu? Mnóstwo. Nie wiem, czy chociaż jedna ręka nie poszła w górę.

Niektórzy z was może czują, że macie do spełnienia misję po roku 2000 i chcielibyście powrócić, by ją sprawować – i to jest w porządku. Lecz powinniście wiedzieć, że z naukami Saint Germaina (jest on Wniebowstąpionym Mistrzem, który wcielił się jako Święty Józef) możecie wstąpić do nieba w tym życiu.

Wniebowstąpienie jest trwałym ponownym zjednoczeniem duszy z Bogiem. Kiedy tego dokonacie, to przerwiecie łańcuch narodzin. Choć jest to ciężka praca. A jeśli macie dokonać tego w tym życiu, to musicie, jak powiedziałam, zakasać rękawy, zaczynając dziś, i zaprząc się do pługa i naprawdę równoważyć negatywną karmę służąc życiu i inwokując fioletowy płomień.

W każdym wieku ludzie pytali: Jak wyjść poza łańcuch narodzin? Święci i mędrcy religii Wschodu odpowiadali na to pytanie w różny sposób.

Dżainowie wierzą, że można unicestwić karmę poprzez oczyszczenie, pokutę i skromność. Hinduscy teologowie uczą, że można wyzwolić się z rund karmy przez zdanie sobie sprawy, że indywidualna dusza jest jednym z Absolutem, czyli Ostateczną Rzeczywistością, zwaną Brahmanem. Teksty hinduskie zalecają praktykowanie różnych form jogi jako środków do osiągnięcia jedności z Brahmanem. Uczą, że poddanie się Bogu, rozpuszczenie złej karmy i tworzenie dobrej może pomóc wydobyć się z niewoli karmy i ponownych narodzin.

W czasie tego weekendu mam zamiar nauczyć was technik, które możecie stosować, by rozpocząć proces rozrywania łańcucha ponownych narodzin, który sami ukuliście i który tylko wy możecie zerwać. Oto dlaczego tu jestem – by pokazać wam, jak równoważyć karmę, jak rozpoznać próby i jak je przejść, jak osiągnąć jedność z Bogiem, z Brahmanem.

Ostatecznie nauczycie się przechadzać i rozmawiać z Jezusem Chrystusem i nie tylko z Jezusem, lecz i z Duchem tego Chrystusa, który jest również w was – waszym umiłowanym Świętym Chrystusowym Ja.

Gautama Budda uczył, że aby uwolnić się od cyklu ponownych narodzin, zwanego samsarą, musicie wyplenić żądzę. Powiedział, że to pożądanie jest przyczyną wszelkich cierpień i negatywnej karmy oraz że prowadzi do ponownych narodzin.

Weźmy taki przykład: Tak bardzo chcecie mieć coś, co ma ktoś inny, że zaczynacie tego pożądać. Zaczynacie się denerwować, że ktoś ma coś, czego wy nie macie. Zaczynacie być źli na Boga, że nie dał wam tego, co ma tamta osoba. Tak bardzo was to pochłania, że zaczynacie obmyślać plan, jak tę rzecz ukraść. W ostateczności możecie być tak zaślepieni swoją żądzą, że pod wpływem alkoholu czy narkotyków, może nawet popełnicie morderstwo, by osiągnąć cel. Z pewnością jest to pożądanie, które, jeśli nie zostanie wykryte, spowoduje, że stracicie duszę i, jak powiedział Paweł, staniecie się „wyrzutkiem” (10).

Dlaczego potrzebujecie tych wszystkich rzeczy, skoro Bóg jest w was, skoro bogactwa i obfitość Boża jest w was?

Kiedy pożądacie czegoś tak, że aby to osiągnąć łamiecie przykazania Boże, naruszacie prawa innych i pokój innych, to wiecie, że tworzycie karmę. Więc musicie obserwować swoje myśli i uczucia i dostosować życie do okoliczności waszej karmy.

Musicie zaakceptować swój los – swój karmiczny los! Nędza czy bogactwo – co to za różnica? Ani biedy, ani bogactwa nie zabierzemy do królestwa niebieskiego. Ważne jest natomiast to, że bez względu na nasze karmiczne okoliczności przejawiamy miłość do wszystkich w naszym kręgu życia, że dzielimy się z innymi, gdy mamy czym, i zależymy od Boga, gdy nic nie mamy. By doświadczyć radości i piękna życia nie wolno pożądać niczego, bowiem pożądanie w sposób nieunikniony prowadzi do grzechu.

Gautama Budda widział, że przyczyną cierpienia jest pożądanie i dlatego jako antidotum i jako środek prowadzący do zbawienia nauczał Ośmiorakiej Ścieżki. Jeśli realizujecie tych osiem nakazów w swoim życiu, to zobaczycie, że znajdziecie się na drodze do zbierania pozytywnej karmy. A pewnego dnia odkryjecie, że praktykując te zasady zniweczycie pożądanie.

Pierwszym nakazem Ośmiorakiej Ścieżki jest Prawdziwy Pogląd lub Właściwe Rozumienie. Jeśli jesteśmy ignorantem w prawach Bożych i prawach ludzkich, to będziemy je łamać. Tak więc szukajmy zrozumienia w naszych sercach. Zaczynamy od komunii z Bogiem a także staramy się poznać nasz cel i misję – ponieważ wiemy, że nieznajomość praw boskich lub ludzkich nigdy nie jest usprawiedliwieniem i będziemy karmicznie odpowiedzialni za łamanie tych praw.

Drugim nakazem jest Właściwe Pragnienie. Chcecie wygrać na loterii lub w Las Vegas, czy też chcecie otrzymać bogactwa Boże, ponieważ jesteście sługami Bożymi i bogactwa przychodzą do was jako nagroda za dobre uczynki? Aspirujcie ku najwyższym ideałom, a nie będziecie błądzić.

Trzecim nakazem jest Rzetelna Mowa. Język jest oszczerczy. Dlatego apostoł Jakub napisał: „Tak samo język, mimo że jest małym organem, ma powód do wielkich przechwałek. Oto mały ogień, a jak wielki las podpala. Tak i język jest ogniem, sferą nieprawości. Język jest wśród naszych wszystkich członków tym, co bezcześci całe ciało i sam trawiony ogniem piekielnym rozpala krąg życia” (11).

Wszyscy wiemy, że język może być bardzo złośliwy i może wielu zranić. Więc rzetelna mowa oznacza panowanie nad językiem, nad tym co i jak mówimy. Możemy powiedzieć coś z radością i miłością lub z sarkazmem degradując innych.

Obserwujcie swoją mowę. Słuchajcie, co mówicie do ludzi a potem zapytajcie siebie: „Czy chciałbym, aby mnie powiedziano to, co przed chwilą sam powiedziałem?” A gdybyście nie chcieli, pamiętajcie, że prędzej czy później usłyszycie, gdyż te słowa powrócą do was. Możecie zaobserwować, że kiedy ludzie dużo mówią, to mogą potrzebować wielu wcieleń na przetransmutowanie tej czczej paplaniny fioletowym płomieniem. Oto dlaczego mówią, że milczenie jest złotem!

Czwartym nakazem jest Prawy Czyn, Właściwe Działanie. Jest to praktyczne zastosowanie Prawa. Właściwe działanie może być pobudzone tylko przez właściwy motyw, co z kolei narzuca potrzebę zastanawiania się nad swoimi motywami czy są bezinteresowne i czy wypływają z miłości.

Piątym nakazem są Czyste Środki Utrzymania. Jeśli wasza praca przyczynia się do degradacji lub zniewolenia innych, to tworzycie negatywną karmę.

Jeśli zarabiacie na życie podając codziennie ludziom alkohol, z całą pewnością powiększacie ich problemy alkoholowe i będziecie musieli zrównoważyć tę karmę. Praca barmana nie jest właściwym zajęciem dla ucznia poszukującego Boga. Jeśli rozprowadzacie narkotyki i spowodujecie, że inni wpadną w nałóg, pomyślcie o karmie, jaka spadnie na was za każdą osobę, która została uzależniona przez każdego sprzedawcę lub narkomana, któremu sprzedaliście narkotyk.

Jest wiele zajęć, które powodują, że inni ludzie cierpią. Musicie zważać na to, jak zarabiacie na życie i lepiej zarabiać mniej, ale być w porządku wobec Boga.

Szóstym nakazem jest Właściwy Wysiłek. Powinniśmy dążyć do doskonałości a nie do przeciętności. Musimy zrobić co tylko w naszej mocy w stosunku do naszych pracodawców, współmałżonków, dzieci, do nas samych i naszego Boga. „Dostateczny” to za mało. Jakiekolwiek zadanie by wam nie przydzielono, musicie wykonać je, jak tylko możecie najlepiej. Każdego dnia powinniście przekraczać swoje dokonania z dnia poprzedniego.

Siódmym nakazem jest Właściwa Uważność, co oznacza czystość myśli, medytowanie o prawach Bożych, używanie rozumu jako kielicha dla świętych tajemnic i pracy, do jakiej w tym wcieleniu powołał nas Bóg.

Ósmym nakazem jest Właściwe Skupienie. Jeśli nie możecie skupić się na niczym dłużej niż ułamek sekundy, to naprawdę nie możecie medytować o Bogu. Spróbujcie medytować o Bogu lub Jezusie przez 15 minut koncentrując się na punkcie między brwiami. To miejsce trzeciego oka, gdzie otwiera się wasz wewnętrzny wzrok. Obserwujcie swoje myśli i zobaczcie, czy błądzą i czy myślicie o czymś innym, kiedy próbujecie myśleć o Jezusie. Nie jest to łatwe, a pomocne jest mieć ulubiony portret Jezusa przed sobą, by zwrócić uwagę z powrotem na niego. Niektórym ludziom na Zachodzie trudno jest skupić się na Bogu choćby przez chwilę. Lecz praktyka i stosowanie odpowiedniej dla was diety makrobiotycznej bardzo zwiększy zdolność koncentracji.

Podążanie Ośmioraką Ścieżką tworzy więc dobrą karmę i równoważy złą oraz uwalnia was od rundy ponownych narodzin.

Teraz chciałabym powiedzieć coś o karmie w tradycji judeochrześcijańskiej. Prawo przyczyny i skutku, prawo karmy, jest głęboko zakorzenione w tej tradycji. Zamierzam teraz tego dowieść. Stary Testament pełen jest historii o młocie karmicznego prawa wyznaczającego kary za złe uczynki i nagrody za dobre.

Nie można nie widzieć karmy w Starym Testamencie począwszy od zatonięcia Atlantydy, zwanego potopem Noego. Karma Atlantydy zstąpiła z powodu nadużycia świętego ognia Bożego, tworzenia istot pół-ludzkich, pół-zwierzęcych przez inżynierię genetyczną oraz sprzeniewierzenia nauki i światła na ołtarzu świątyni.

Karma, która zstąpiła była straszliwa. Cały kontynent zatonął z powodu tej karmy. A nastąpiło to po tysiącach lat, w których prorocy i wielcy nauczyciele ostrzegali ludzi przed tym, co może się stać.

Zaczniemy więc od Księgi Rodzaju i potopu Noego. Po potopie i zatonięciu kontynentu Bóg upomniał Noego i jego synów: „Jeśli kto przeleje krew ludzką, przez ludzi ma być przelana krew jego, bo człowiek został stworzony przez Boga” (12).

Niektórzy komentatorzy biblijni, m.in. Scofield, mówią, że to zdanie jest początkiem instytucji ludzkiego rządu mającego chronić ludzkie życie. Wskazuje ono również na prawo karmy. Jezus powiedział to samo: „Wszyscy, którzy za miecz chwytają, od miecza giną” (13).

Tak więc według Pisma św. zabieranie życia wymaga kary śmierci. Wielu z nas dzisiaj jest przeciw karze śmierci. Powiem wam, co na ten temat mówią Wniebowstąpieni Mistrzowie. Przede wszystkim uczą, że w przypadku morderstwa z premedytacją lepiej jest dla duszy szybko nauczyć się lekcji poprzez karę śmierci niż gnić w więzieniu 50 czy 60 lat.

Kiedy morderca schodzi ze sceny życia na krześle elektrycznym, zostaje uwolniony od wcielenia, w którym popełnił tę zbrodnię. Staje przed Władcami Karmy. Przegląda to, co zrobił. A gdy okazuje skruchę i silne postanowienie odpokutowania winy, może dostać nowe wcielenie w ciągu roku, może 10 lat i sposobność zrównoważenia tej karmy, postudiowawszy i nauczywszy się lekcji o boskiej versus ludzkiej sprawiedliwości w szkołach Światłości.

Dusza może powrócić, zrównoważyć karmę za morderstwo, spłacić dług wobec społeczeństwa – służąc osobom, które zraniła jak i całemu społeczeństwu – i żyć pełnią życia. A gdyby pozostała w więzieniu, tkwiła by tam nadal bez możliwości ponownych narodzin i szansy naprawienia zła.

Drugim powodem, dla którego kara śmierci jest tak ważna, jest to, że daje ona duszy natychmiastową naukę: „Jeśli zabijesz, sam stracisz życie”. To posłanie głęboko zapada w duszę i dusza go sobie przyswaja. Zachowuje to w pamięci i następnym razem w podobnej sytuacji, gdy stanie przed pokusą rozwiązania problemu przez zabójstwo, wspomnienie prawa – „zabić i samemu zostać zabitym” – zadziała jak hamulec: „Tym razem rozwiążę problem na drodze pokojowej. Tym razem nie popełnię morderstwa i nie narażę się na karmę ponownego pójścia na krzesło elektryczne, nowych narodzin itd., itd.”.

W Księdze Wyjścia Bóg objawia kodeks prawa dla Izraela, który zawiera przykazanie: „Jeśli kto tak uderzy kogoś, że uderzony umrze, winien sam być śmiercią ukarany […] Jeśli zaś ona poniesie jakąś szkodę, wówczas on odda życie za życie, oko za oko, ząb za ząb, rękę za rękę, nogę za nogę, oparzenie za oparzenie, ranę za ranę, siniec za siniec” (14).

Świadczy to o tym, że prawo karmy zostało umieszczone w kodeksach praw narodów, by chronić ludzkie życie. W Księdze Abdiasza PAN BÓG ostrzega: „Albowiem bliski jest dzień Pański przeciwko wszystkim narodom. Jak ty uczyniłeś, tak będą postępować wobec ciebie: czyny twoje spadną na twoją głowę” (15)

Gdy byłam dzieckiem, ojciec powiedział do mnie wskazując na swoje życie: „Wszystko powraca do ciebie. Wszystko powraca do ciebie, dobre i złe”. I powtarzał to przez całe moje dzieciństwo: „Wszystko powraca do ciebie”. To prawda i jestem pewna, że jeśli spojrzycie na swoje życie, i będziecie wobec siebie szczerzy, zobaczycie, że życie jest jak bumerang: co wyślecie, to wróci.

(cdn.)




„The Summit Lighthouse oblewa cały świat blaskiem, który przejawia się jako Perły Mądrości.“

Cykl „Karma i reinkarnacja a chrześcijaństwo” oparty jest na wykładzie Elizabeth Clare Prophet wygłoszonym w piątek, 11 października 1991 r. w czasie 4-dniowej konferencji Class of the Golden Cycle w hotelu Hilton Airport w Nowym Orleanie. (1) Brahmacharini Usha, A Ramakrishna-Vedanta Wordbook , Vedanta Press, 1962, hasło „karma”. (2) 1 Kor 3,16-17;6,19-20; 2 Kor 6,16 (według Biblii Króla Jakuba – King James Version, KJV). (3) 1 Tym 4,1-2. (4) 1 Kor 10,13. (5) Flp 2,5 (KJV). (6) Łk 13,2-5. (7) The Encyclopedia of Philosophy, Paul Edwards (red.), New York, 1967, hasło „karma”. (8) Przypisywane Williamowi Szekspirowi, Juliusz Cezar, akt 4, scena 3 (przekład Józefa Paszkowskiego). (9) Ps 23, 3. (10) 1 Kor 9, 27. (11) Jk 3: 5-6. (12) Rdz 9, 6. (13) Mt 26, 52. (14) Wj 21: 12, 23-25. (15) Ab 15.

Perły Mądrości publikowane co tydzień przez The Summit Lighthouse dla Kościoła Uniwersalnego i Triumfującego, wychodzą pod auspicjami Rady Darjeeling Wielkiego Białego Braterstwa. Są one dyktowane przez Wniebowstąpionych Mistrzów ich Wysłanniczce, Elizabeth Clare Prophet. Siedzibą główną tej nie obliczonej na zysk i bezwyznaniowej działalności jest Royal Teton Ranch, Park County, Montana, USA. Adres: The Summit Lighthouse, Box A, Livingston, MT 59047-1390, USA. Tel. (406) 222-8300.

Perły Mądrości na terenie USA wysyłane są co tydzień pocztą do wszystkich, którzy wspierają Kościół minimalną ofiarą 40 $ rocznie. Ceny przesyłki zagranicznej dostępne na życzenie.





Copyright © for the Polish edition by Church Universal and Triumphant, Inc., 1993.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Tytuł oryginału: Karma, Reincarnation and Christianity, 2 by Elizabeth Clare Prophet.
Copyright © 1992 by Church Universal and Triumphant, Inc.
All rights reserved.
Drukowane pod auspicjami The Summit Lighthouse.
Tłumaczenie: Andrzej Sychowicz

Copyright © by Church Universal and Triumphant Inc., 2017. Wszelkie prawa zastrzeżone.