Perły

Perły Mądrości

publikowane przez The Summit Lighthouse


vol. 35 nr 21 Umiłowany Maha Czohan 24 maja 1992


Proces oczyszczania

Poszerzcie zdolność serca!

Zesłanie Ducha Świętego, 1992

Z końców mych dłoni spływa ognisty potok, który pobudza umysł i wzmacnia serce. Tak Duch Święty penetruje podłoże istoty.

Delikatnie, delikatnie opróżniane są naczynia świadomości, a potem napełniane, znów opróżniane i napełniane, tak jak myje się garnek płucząc go kilka razy. Zatem pierwszym krokiem do otrzymania Ducha Świętego jest oczyszczenie. W ten sposób Duch Święty przychodzi i usuwa substancję, której nie wolno mieszać się ze Światłem.

Taki jest nasz zamiar, umiłowani, i wezwaliśmy was osobiście do Szkoły Tajemnej Maitrei w celu stopniowego przygotowania was, abyście pewnego dnia mogli przyjąć Ducha Świętego i zachować go. Procesem, jaki zachodzi teraz, w który was [zaangażowaliśmy, skoro mieliśmy wasze] przyzwolenie (i za to jesteśmy wdzięczni), jest więc proces oczyszczania.

Dlatego nie dajcie się zbić z tropu, nie denerwujcie się, bo wiele wypływa na powierzchnię. Z ciała eterycznego, mentalnego, pragnieniowego i fizycznego.

Stare skorupy świadomości i zapisy muszą wypłynąć na powierzchnię i zniknąć. Ten proces, umiłowani, może być niebezpieczny, jeśli go nie rozumiecie, ponieważ umysł będzie chciał go zatrzymać i zacząć wracać i ponownie doświadczać dawnych wspomnień, pragnień, starego sposobu myślenia i rozumowania, starych wzorców zachowań ciała fizycznego.

Błogosławieni, bezpiecznie jest zakładać, że Światło wpływa w waszą świątynię, że Światło oczyszcza tyle, ile jesteście w stanie wrzucić do Płomienia. Ja, Maha Czohan, przychodzę, by prosić o waszą ścisłą współpracę w tym procesie. Gdyż kiedy go zrozumiecie, umiłowani, to zwiążecie wasze serce z płomieniem ołtarza, z płomieniem arki przymierza, ponieważ będziecie wiedzieć, że proces zachodzi nadal. Uduchowiając tak świadomość będziecie zakotwiczać coraz więcej Ducha Świętego i coraz mniej będzie miał on do czyszczenia, a coraz więcej będziemy wam dawać kropla po kropli, dla waszego wzmocnienia.

Błogosławieni, mądrze jest zachować to, co się dostało (1)! Utrzymajcie pozycję! Gdy zachodzi oczyszczenie, gdy następuje wzmocnienie, gdy pojawia się zrozumienie kosmicznych zasad – uchwyćcie się tego. Zapiszcie. Prowadźcie dzienniki odkrywania Umysłu Bożego i procesu rozwijania tego Umysłu w was.

Wasz ludzki umysł nie jest zdolny pamiętać lub nawet zawierać wspaniałych przebłysków Umysłu Bożego, które otrzymujecie. Zatem musicie je zapisać z radością i odczytywać w godzinach, kiedy jeszcze raz znajdziecie się w wirze oczyszczania, gdyż głębsze warstwy ciała astralnego muszą wypłynąć na powierzchnię.

To chwila zachowywania wielkiej wytrwałości, trzymania się jakbyście byli na statku w czasie sztormu i czepili się masztu, poręczy, by nie zostać wyrzuconym za burtę, gdy wiatr i fala przybierają na sile. Czegoś podobnego niektórzy doświadczają [w procesie oczyszczania]. A kiedy przechodzicie przez to doświadczenie – do którego z pewnością jesteście gotowi i co jest przyczyną, dla której mamy tu Szkołę Tajemną – czasami myślicie: „Życie jest tak trudne, że jedynym sposobem, by poradzić sobie to odejść”. Błogosławieni, to rozdarłoby nasze serca, jeśli mogłyby one pęknąć.

Trzeba zrozumieć, że musimy stosować ciśnienie, by odpowiedzieć na mandat waszych dekretów i inwokacji, ciśnienie gorąca! Błogosławieni, nie ma tworzenia bez żaru ognia i samego świętego ognia, a ten żar służy alchemii [transformacji duszy].

JAM JEST alchemikiem Ducha Świętego i jego Płomienia. A kiedy mam grupę nowicjuszy takich, jakimi wy jesteście lub możecie być – takich z was, którzy na całym świecie nazywają siebie Strażnikami Płomienia, którzy mają bezpośrednią wiedzę i bezpośredni kontakt z Hierarchią Światłości – to robimy wszystko, co możemy dla was, by doprowadzić was do tego przepięknego i subtelnego stanu świadomości, w którym znacie swojego Boga i macie tę dokładność, tę przenikliwą moc Chrystusowego rozróżniania, dzięki czemu nie miotacie się w wirze ludzkich sympatii z tym czy innym stanem lub poziomem świadomości, waszej własnej lub kogoś innego. [Gdyż czasami jesteście tak zabarwieni tymi sympatiami,] umiłowani, że nie dostrzegacie Skały Chrystusowej pośrodku i podejmujecie niemądre lub niestosowne decyzje.

Te decyzje niekoniecznie są produktem waszej karmy. Wynikają one z braku wymagań w opanowywaniu waszego umysłu, stabilizacji tego umysłu, by w godzinie inicjacji, umiłowani, być pełnią, trwać nieporuszenie. Wiecie, że kiedy jesteście nieporuszeni, Bóg będzie wywierał coraz większe ciśnienie, dzięki któremu światy zostały ukształtowane i wy stworzeni w Początku.

Jesteście testowani codziennie, by sprawdzić, ile ciśnienia Światła i ciśnienia Ducha Świętego możecie wytrzymać. Błogosławieni, jesteście naszymi dziećmi oraz naszymi synami i córkami. Czy mamy wywrzeć więcej ciśnienia, niż możecie otrzymać i znieść, i utrzymać równowagę normalności i uciszenia emocji?

Oczywiście, że nie! Damy wam ten żar, a jeśli jest za gorący, wycofamy go i poczekamy na inną chwilę, kiedy będziecie mieli moc do jego przyjęcia.

Zrozumcie, umiłowani, mając szeroko otwarte oczy, że to co możecie otrzymać, przekazać, znieść i utrzymać harmonię – na pewno wam damy! Damy tak szybko, jak tylko to będzie możliwe, mamy przecież do swej dyspozycji Strażnika Zwojów, mamy anioły Strażnika Zwojów i znamy plan waszego życia i zmieniające się cykle. Chcemy zatem poszerzyć zdolność waszego serca!

Nie chcielibyście mieć większego serca, umiłowani? [„Tak!”]

Przychodzę dziś, by wam powiedzieć, że jest to możliwe! Napnijcie mięsień serca! Rozwińcie płatki czakry serca! Dmuchnijcie na ogień troistego płomienia jeszcze raz i wiedzcie, że w waszych ćwiczeniach oddechowych jest więcej, niż się może wydawać.

Błogosławieni, oto jak poszerzyć serce. Każdy ustalił pewien limit cierpliwości, tolerancji, pobłażania innym. Większość ludzi, także i wy, ma ten poziom ograniczenia. A kiedy ktoś doświadcza was lub męczy wykraczając poza ten poziom, to już nie starcza wam cierpliwości [lub tolerancji czy pobłażania]. I w takiej chwili, z powodu sztucznych barier serca, jakie wznieśliście, [ogłaszacie granicę, której] nie przekroczycie. [Nie chcecie] przejść jeszcze jednej mili, dbając o życie – dbając o życie, umiłowani, wciąż kochając, a jednak ta miłość jest taką mocą dyscypliny duszy i ognia waszego ducha. [To oczywiście nie jest sposób na poszerzenie serca!]

Z pewnością miłość jest największą cechą Boga i najbardziej niezrozumianą. Miłość jest ogniem czyszczącym! Miłość jest samodyscypliną i dyscyplinowaniem dziecka i czterech niższych ciał, które wyłamały się z szeregu. [Zaakceptujcie Miłość bez granic, a poszerzycie serce.]

Tak, umiłowani, badajmy serce! Poszerzmy zdolność serca do przyjęcia mocy Bożej, by wszystko stało się posłuszne Wielkiemu Sercu Światłości! A zatem [potrzeba] miecza obosiecznego, potężnego miecza rozróżniania, umiłowani, dzięki któremu jest miłosierdzie, sprawiedliwość i dzięki któremu Miłość zmusza tych, którzy zeszli z drogi, by wrócili do tego centrum!

Posłaliśmy naszą Wysłanniczkę z misją, by wykonała to zadanie dla was, a jednak czasami tak się opieracie i nie chcecie się poprawić. To tak jak naprowadzanie statku na morzu na właściwy kurs. To poprawianie, umiłowani, umysłu, który zszedł z drogi, który znalazł się tam, gdzie nie powinien. To naprowadzanie samolotu, który zboczył na obce terytorium.

Czy rozumiecie, umiłowani, że niekoniecznie posiadacie to rozróżnienie, by wiedzieć, czy zeszliście z kursu [zgodnego] z wykresem narysowanym dla was przez wasze Święte Chrystusowe Ja?

A czasami, [gdy] myślicie, że jesteście w samym środku Chrystusowego Ja, [to Chrystusowe Ja musi przemówić do was surowo: „Dalekie to ode mnie!”] Lecz, umiłowani, dzieje się tak z powodu kruchości umysłu i intelektu, i tego tłuszczu zalegającego w sercu, nawet w fizycznym sercu.

Błogosławieni, naprawdę przychodzę z Duchem Świętym. Przychodzę z porcją, którą możecie przyjąć i zachować harmonię, a nawet mam więcej! Gdyż gdybym nie dał wam trochę więcej, niż wasze możliwości, umiłowani, nie wzrastalibyście. W tym jest klucz do ścieżki inicjacji. Musicie być inicjowani nieco powyżej waszego obecnego poziomu, byście mogli się wzmocnić! Albowiem jeśli chcecie, by śmiertelne przyoblekło się nieśmiertelnością (2), musicie sięgnąć poza jego granice, poza jego matryce myślowe, które są zwykłymi myślami ograniczenia i śmierci.

Zatem, umiłowani, zrozumcie tę osobliwą cechę ludzkiego umysłu. Dba on o swą pozycję. Ustala parametry. Ustala zakres swojej wygody. Tak jest [w ludziach w każdym wieku] – od noworodka do tych kroczących ku oktawom Światła. Jest ten opór bycia pchniętym poza poziom, poza który jednostka chce wyjść.

Ale od czego macie baty na konie? Od czego macie wszystkie środki, by poruszyć tych z królestwa zwierzęcego, by przekroczyli swe zdolności? [A to dlatego, że niektórzy] nie ruszą się, dopóki nie poczują bata!

Tak więc przychodzi Guru, i mówi: „Nie możecie pozostać na tym poziomie!” I powoduje to dosłownie kataklizm w waszej całej istocie, gdyż nieprzetransmutowane siły nie-ja stają dęba, i mówią: „Nie ruszymy się! My tu rządzimy. My rządzimy duszą w tym dziecku, w tej osobie”.

Więc, umiłowani, płaszcz Guru musi mieć zdolność i moc wiązania siły wewnętrznej, która opiera się marszowi postępu w królestwo Boże. Inicjacja zawsze zmusza do przełamania barier, do usłyszenia trzasku pękającego starego naczynia, starego szkła.

Tak, umiłowani, chciejcie być wzięci ćwierć cala każdego dnia! Chciejcie rys na suficie i krokwi zaczynających pękać. Chciejcie zobaczyć, jak rozsypuje się stary dom. I chciejcie usunąć się z drogi, gdyż pewnego dnia intensywność tego Ducha Świętego będzie tak wielka, że struktura będzie musiała się zawalić.

Czy tego dnia, umiłowani, będziecie w stanie podtrzymać wasze życie i duszę w tych czterech niższych ciałach? Czy też będziecie mieć taką sztywność umysłu, ciała astralnego a szczególnie ciała fizycznego i eterycznego, że zejdziecie ze ekranu życia, ponieważ nie ustaliliście tej elastyczności w waszych wszystkich członkach i powłokach świadomości, żebyście byli giętcy i się nie przełamali?

Jak daleko możemy zaprowadzić was w tym wcieleniu, umiłowani? Oto jest pytanie. Jak daleko zechcecie zajść, zanim będziecie raczej woleli pęknąć niż poddać się waszemu Świętemu Chrystusowemu Ja, które jest reprezentowane przez Wysłanniczkę?

Musicie rozumieć, że możemy poprowadzić was znacznie bardziej intensywną ścieżką. Lecz wtedy, umiłowani, ryzykowalibyśmy stratę czasem bardzo dobrego ucznia, który by powiedział: „Nie rozumiem tej intensywności. Odejdę”.

Widzicie więc, umiłowani, że musimy podejmować decyzje jak mądrzy nauczyciele. A naszą decyzją dziś jest powiedzieć wam o tych sprawach, byście nie obrażali się na mnie, kiedy mówię do was przez Wysłanniczkę, przez głos waszego Świętego Chrystusowego Ja lub waszej Obecności JAM JEST, a raczej oczekiwali ognia lub upomnienia, słowa łagodnego lub wywrócenia do góry nogami waszego świata dopóty, dopóki walczycie, lamentujecie lub denerwujecie się miesiącami czy latami, ponieważ nie rozumiecie tej pozornej niesprawiedliwości, jaka spadła na was za pośrednictwem dyscyplin naszego ośrodka.

Błogosławieni, pamiętajcie proszę, pamiętajcie proszę, że mieliście tysiące wcieleń! I jakaś karma niektórych z tych wcieleń wiąże was – wiąże w tak niebezpieczny sposób, na tak niebezpiecznym poziomie, że musimy pozwolić, by ta karma zstąpiła w postaci inicjacji, niż pozwolić wam iść w świat, jak to dyktowałaby wasza karma. Lepiej jest mieć inicjację, jeśli możecie. I nie ma co do tego żadnych wątpliwości, gdyż naprawdę możecie, jeśli chcecie.

To czas testowania woli i każdego dnia widzicie rzeczy, które muszą być zrobione, a których nie chcecie lub nie możecie zrobić, testowania woli i patrzenia ile ognia waszej Obecności JAM JEST możecie przyciągnąć aktem woli – woli uleczenia waszego ciała, umiłowani, woli wzmocnienia waszego umysłu. O, jak Morya i Maha Czohan potrzebują silnych umysłów!

Nadeszła chwila, umiłowani, i cykle znów się zmieniły i zbliżamy się do przesilenia letniego. Pamiętajcie, jak wam przypomniałem, że jest to pora inicjacji. To czas zdawania rocznego egzaminu, czas przejścia do nowej klasy w naszych siedzibach, czas pójścia naprzód.

Błogosławieni, powitajcie zatem, powitajcie zatem ogień Hierarchii poprzez naszą Wysłanniczkę i poprzez tę część was, która jest Bogiem. A kiedy macie wątpliwości, jaki to głos mówi albo co jest prawdziwe, to zatrzymajcie się, zróbcie nowenny do woli Bożej, do Wielkiego Boskiego Przewodnika lub skonsultujcie się z Wysłanniczką, jeśli to stosowne.

Błogosławieni, [jeśli] nie [chcecie] być ogłupieni [przez ludzką świadomość], to nie pozwalajcie nieprzetransmutowanemu ja wyśmiewać Boga, jak czyni to świat z tymi swoimi teoriami i rozumowaniami, jak to czy tamto powinno się odbywać albo nie odbywać, gdyż są one daleko od centrum Świętego Serca miłości Chrystusa.

Przyjmijcie nas. Przyjmijcie naszą Wysłanniczkę, umiłowani, i pozwólcie, jak wcześniej powiedzieliśmy, by Wysłanniczka była waszą osobistą Wysłanniczką. Jest tu wielu, których osobista służba, praca, oddanie i czystość serca uzasadniają przyspieszenie.

Czy nie zechcielibyście zebrać razem tego, co wam dziś dałem? Zestawić w swoim umyśle? Czy nie zechcielibyście pamiętać, że ten teren jest poświęcony, że jest święty?

Jest poświęcony, umiłowani. A zatem, kiedy się modlicie i kiedy wykonujecie swoje pozycje jogi, jako najwyższą formę duchowo/fizycznych ćwiczeń, wykonujcie je z radością. Wykonujcie je w czasie przerwy lub w wolnych chwilach w porze obiadowej.

Uciszcie się i wiedzcie, że JAM JEST Bogiem w was (3) i że to JAM JEST KTÓRY JAM JEST jest Duchem Świętym i że możecie przechadzać się i rozmawiać z Bogiem, jak czynili to dawni prorocy, święci i tyle bezimiennych, pokornych serc.

Nie traćcie radości Szkoły Tajemnej. Nie traćcie. To chwila na poszerzanie waszych serc, ponieważ powiększając radość Jezusa w waszym sercu i waszą radość w sercu Jezusa, będziecie tworzyć słońce radości, potężną dwunastopłatkową czakrę serca, która jest mandalą konferencji – WOLNOŚĆ 1992: „Radość w Sercu” – i jej myślokształtem. I wielu innych będzie mogło przybyć tutaj, ponieważ wy strzeżecie tego Płomienia.

Strzeżcie Płomień, umiłowani! Niech nawet magnetofony odtwarzają wasze wezwania z kaplicy. Niech ta wibracja dźwięczy w całym ośrodku! Niech dźwięk się roznosi! Niech nastąpi oczyszczanie drogi! A gdy od czasu do czasu was wezwiemy, przybądźcie z wielką intensywnością, by oczyścić to, co wypłynęło na powierzchnię we Wspólnocie, to co wyszło z całej Wspólnoty i ludzi Światła na ziemi – byty niewcielone, porcje strażnika progu, które można będzie usunąć.

Niech się tak stanie, umiłowani, a potem zajmijcie się związaniem [resztek] mocą Astrei. Nie można [zbyt] przecenić ważności wołania do Astrei przez tych, którzy muszą znaleźć swą powrotną drogę do Boga.

Uważamy, że ta konferencja jest największą sposobnością, jaką dusze Światłości miały w tym wieku, by ponownie połączyć się ze swoim Źródłem. Wymaga to, byście wy ponownie połączyli się z waszym Źródłem.

Tamci przyjdą, ponieważ iść będą śladami waszej gwiazdy, waszej indywidualnej gwiazdy Potężnej Obecności JAM JEST i Ciała Przyczynowego. Podążać będą za tą gwiazdą do Serca Wewnętrznej Siedziby! Podążać będą za jedną gwiazdą, która jest jedną gwiazdą ludzi Światła na ziemi. Będą podążać za nią!

Musicie być tak wytrwali w podnoszeniu waszej świadomości, byście mogli stać się magnesem. Bo kiedy pozwalacie jej opaść i tracicie Ducha Świętego, którego wam dajemy, szczególnie z tej okazji, to wtedy stajecie się częścią sprzeniewierzonej energii, która staje między ludźmi, a ich przybyciem tutaj.

Umiłowani, przez chwilę kontemplujcie serafinów Bożych, którzy zebrali się dziś, by okazać wam swą miłość, miłość, miłość! Wszystko co robimy i mówimy, to miłość. Musicie rozumieć Miłość, która jest przenikliwym ogniem, jaki nagle rozdzieli was od waszych najulubieńszych elementów i waszego życia. Musicie rozumieć to, przebić się przez to i pójść dalej, umiłowani.

Musicie zrozumieć, że Miłość przychodzi w 144000 różnych płomieniach, jeśli chcecie. Nie ma ograniczenia na to, jak można udzielić Miłości, ani na to, że Miłość zaspokaja każdą ludzką potrzebę. Bo zaspokaja, umiłowani. Nie jest to nieziemska miłość, czy miłość z innego świata. To miłość Boska, która sięga każdego poziomu życia. [Obejmijcie ją, a poszerzycie własne serce!]

Potężne promienie Wielkiego Słońca Centralnego! Skąpcie się w nich teraz. Skąpcie się, umiłowani. Gdyż Światło Słońca pieści was, a te świetliste promienie tak łagodnie zabierają od was teraz to, co jesteście gotowi oddać waszemu Bogu Ojcu-Matce.

Zatem idźcie. Dajcie Bogu wszystko to, co was ogranicza. Przyjmijcie nieograniczone światło Słońca, promienie słoneczne, i po tych złotych promieniach, umiłowani, przyjmijcie teraz Ducha Świętego.

Codziennie pomyślcie o waszym Ojcu-Matce Heliosie i Weście, gdy pozdrawiacie słońce. I choć przez chwilę, gdy kąpiecie się w świetle, powiedzcie:

PRZYJMUJĘ teraz Ducha Świętego Heliosa i Westy w mój

umysł, w serce, w mą istotę, w narządy mego ciała i

całą jaźń.

ZOSTAJĘ uzdrowiony Duchem Pełni Heliosa i Westy.

Przebywajcie w tej Miłości. W tej Miłości bądźcie wytrwali, nieporuszeni, umiłowani, wobec wszystkiego, co tylko chciałoby ją wam zabrać. Zobaczcie, jak wasza nieporuszoność jest kluczem do zwiększenia Ducha Bożego.

O, sięgnijcie i po prostu dotknijcie ręką waszej Potężnej Obecności JAM JEST! Złapcie tę rękę i uściśnijcie.

Tak, umiłowani, jesteście bardzo, bardzo blisko zwycięstwa. Doceńcie, doceńcie te chwile, które obdarzacie płomieniami zwycięstwa. Doceńcie kielichy świadomości. Doceńcie je, umiłowani, gdyż chwile w ramie czasu będą elementami waszej wieczności.

JAM JEST Maha Czohan. Polecam was świętemu sercu każdej wniebowstąpionej istoty. Niech waszym celem, umiłowani, będzie być tym świętym sercem i zobaczyć, jak świat przyjmie naukę, którą tak kochacie i tak uzewnętrzniacie. To święto miłości, umiłowani, święto miłości w Duchu Świętym.

Idźcie zatem do waszego miejsca spoczynku. Idźcie umiłowani i wiedzcie, że jesteście błogosławieni.

Strzeżcie Płomienia! Strzeżcie Płomienia! Strzeżcie Płomienia, gdyż wam go dałem. Nie straćcie go tym razem.

Inwokacja Wysłanniczki:

Panie, otrzymaliśmy twego Ducha. Dziękujemy ci, Panie Boże Wszechmogący, że posiadasz wielką moc i panujesz w naszych sercach.

Przyjdź, Panie Święte Chrystusowe Ja, Panie Padma Sambhawo, Panie Jezusie Chrystusie, Panie Maitrejo, Panie Gautamo Buddo, Panie Sanat Kumaro. Buddo Rubinowego Promienia, Buddowie Dhyani, przybądźcie teraz! Panujcie w naszych sercach. Weźcie nasze serca w posiadanie.

Boże, jesteśmy wdzięczni. Boże, pieczętujemy zatem twego Ducha w tych sercach. Udajmy się tej nocy do twej siedziby, Panie Maha Czohanie, abyśmy mogli zostać pouczeni jak dzieci i uczyć się nadal, co to znaczy przemierzać ziemię w pełni mocy Ducha Świętego.

Jesteśmy twymi sługami, Panie. Przytnij nas i oczyść, i przygotuj nas, gdyż świat zbyt długo czekał na podjęcie przez nas decyzji, by być pełnią ciebie, Boże. Nie będzie czekać już dłużej!

Przychodzimy w twe imię, Sanat Kumaro. Przyjmij nas, Panie. Przebacz nam, Panie. Przebacz, jeśli kiedykolwiek zraniliśmy jakąś cząstkę życia w którejś naszej inkarnacji. Przywołujemy prawo przebaczenia, gdyż obrażaliśmy kiedyś ciebie lub któregoś z twoich najmniejszych. Oby serce miłosierdzia wypływało z nas i przebaczało nam, byśmy zawsze mogli wywyższać życie i w żaden sposób mu nie zaprzeczać.

Boże, spraw, byśmy codziennie stawali się lepszymi sługami. W dniu zstąpienia Ducha Świętego jesteśmy zgodni co do tego, że, Boże, odtąd będziemy twym naczyniem. Przyjdź Duchu Święty, oświeć nas!

W imieniu Ojca, Syna, Ducha Świętego i Boskiej Matki, Amen.



Komentarz Wysłanniczki:

Pieczętuję was, byście udali się do miejsca spoczynku. Czy prowadzicie samochód, czy idziecie pieszo, proszę, byście wołali do Archanioła Michała, by chronił was, i zabrał do siedziby Maha Czohana nad Cejlonem (Sri Lanką). Proszę, byście zostali zabrani potem do Siedziby Boskiej Matki nad tym terenem i do Zachodniej Szambali. Oby nie było nocy, w której nie przebywalibyście w siedzibach mistrzów.

Wychodząc usłyszymy muzykę z naszego albumu Sanctissima, byśmy mogli zostać przyjęci przez Matkę Marię i Maha Czohana, którzy na wewnętrznych poziomach będą uczyć nasze dusze.

Niech was Bóg błogosławi za waszą obecność na ziemi i waszą gotowość w tym życiu bycia Świątynią Ducha Świętego. Niech pokój Boży spoczywa na was. Niech Bóg będzie z wami zawsze, prowadząc waszą myśl i słowa waszych ust oraz współczucie i troskę, a nade wszystko waszą chęć wrzucenia w ogień dziś w nocy wszystkiego, co przeciwstawia się ścieżce waszego Chrystusostwa.

W imieniu zjednoczonego Ducha Wielkiego Białego Braterstwa i naszego umiłowanego Lanello, pieczętuję was teraz w Potężnej Obecności Pana. Idźcie w pokoju.




„The Summit Lighthouse oblewa cały świat swym blaskiem, który przejawia się jako Perły Mądrości.“

Dyktando Maha Czohana zostało wygłoszone przez Wysłanniczkę Wielkiego Białego Braterstwa, Elizabeth Clare Prophet, w niedzielę Zesłania Ducha Świętego, 7 czerwca 1992 roku w Royal Teton Ranch, Park County, Montana, USA. Przed dyktandem, Wysłanniczka odczytała ewangelię Marka 16,14-20 i Dzieje Apostolskie 2,1-41; 4,24. [N.B. Fragmenty w nawiasach kwadratowych oznaczają słowa nie wypowiedziane, lecz dodane przez Wysłanniczkę pod kierunkiem Maha Czohana dla zwiększenia jasności wypowiedzi w formie pisemnej.] (1) Ap 3,11. (2) 1 Kor 15, 53-54. (3) Ps 46,10.

Perły Mądrości publikowane co tydzień przez The Summit Lighthouse dla Kościoła Uniwersalnego i Triumfującego, wychodzą pod auspicjami Rady Darjeeling Wielkiego Białego Braterstwa. Są one dyktowane przez Wniebowstąpionych Mistrzów ich Wysłanniczce, Elizabeth Clare Prophet. Siedzibą główną tej nie obliczonej na zysk i bezwyznaniowej działalności jest Royal Teton Ranch, Park County, Montana, USA. Adres: The Summit Lighthouse, Box 5000, Livingston, MT 59047-5000, USA. Tel. (406) 222-8300.

Perły Mądrości w wersji oryginalnej na terenie USA wysyłane są co tydzień pocztą do wszystkich, którzy wspierają Kościół minimalną ofiarą 40 $ rocznie. Ceny przesyłki zagranicznej dostępne na życzenie.



Copyright © for the Polish edition by Church Universal and Triumphant, Inc., 1996.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Tytuł oryginału: The Process of Purging by The Beloved Maha Chohan.
Copyright © 1992 by Church Universal and Triumphant, Inc.
All rights reserved.
Wydane pod auspicjami The Summit Lighthouse.
Tłumaczenie: Andrzej Sychowicz


JAM JEST Świadkiem

Szukałam i znalazłam wspólnotę

Umiłowana Matko,

Ponieważ mam trochę czasu na odpoczynek i medytację w czasie wakacji, chcę powiedzieć o radości i wdzięczności w sercu do ciebie, Wniebowstąpionych Mistrzów, naszej wspólnoty i przyjaciół Światłości na całym świecie za wszystkie błogosławieństwa, jakich dostąpiłam.

Wiele lat temu, gdy byłam w dziewiątej klasie i poznałam koncepcje ponownego wcielania się i karmy z książek Edgara Cayce'a przeczuwałam, że gdzieś jest wspólnota wiernych, do której pewnego dnia się przyłączę. Reprezentowałaby ona najwyższe wzorce duchowości i dyscypliny nie tracąc radości i miłości codziennej służby. Składałaby się z osób o najwyższych ideałach, które przejawiałyby je w sposób praktyczny - żyjąc w świecie nie będąc z tego świata.

Marzyłam, że będziemy mieli najczystsze ekologiczne pożywienie, wspaniały system wychowawczy ("uniwersalne-miasto" jak napisałam w wierszu) i rzemieślników, którzy pracą swych rąk dążyliby do doskonałości. Byłaby to chrześcijańska wspólnota w najprawdziwszym sensie tego słowa - jak w pierwszych dniach posługi Jezusa.

Rozpoczęłam poszukiwania takiej wspólnoty czytając każdą książkę na tematy duchowe, jaka mi wpadła, od Proroka Kahlila Gibrana poprzez Życie bezosobowe aż do Esseńskiej Ewangelii pokoju oraz Nauki i życia mistrzów Dalekiego Wschodu. Wycofałam się z zewnętrznego życia, w którym mogłabym brać udział posiadając zdolności w sporcie, muzyce i matematyce, by poszukiwać Prawdy, o której wiedziałam, że pewnego dnia znajdę.

Kiedyś, wkrótce po Wielkanocy 1974 roku, gdy byłam w ostatniej klasie liceum, odwiedził mnie przyjaciel po rocznej pracy w rejonie Los Angeles i opowiedział o konferencji, w której tam brał udział. Powiedział, że znalazł naukę i organizację, która odzwierciedlała wszystko, czego szukaliśmy. Sprzedał mi jeden z pierwszych egzemplarzy oprawionej w twarde okładki książki Climb the Highest Mountain, którą zaczęłam czytać jeżdżąc autobusem do i ze szkoły. Nawet pomimo szorstkiego zachowania współpasażerów ilekroć sięgałam do książki, zalewała mnie radość ponownego odkrywania prawd, które znałam wewnątrz, ale o których nigdy nie czytałam.

Na dwa tygodnie przed maturą powróciłam myślą do przyjaciela i nauki, w którą mnie wprowadził. Tej nocy rozmawiałam z nim w myślach i spóbowałam telepatycznie wywołać jego odpowiedź, ponieważ nie znałam jego adresu ani numeru telefonu. Ku mojemu zaskoczeniu następnego ranka zadzwonił i zapytał, czy chciałabym pojechać na konferencję do Spokane, na którą się wybierał. Skorzystałam z oferty i następnego dnia przejechałam 300 mil pociągiem, by się z nim spotkać. Pojechaliśmy wprost do Spokane odpoczywając chwilę na pustyni Wyoming. To była moja pierwsza konferencja i wiedziałam, że moje poszukiwanie Prawdy się zakończyło i na nowo zaczęło.

Gdy wspominam 17 lat zajmowania się Nauką, Summit University i 15 lat pracy w ośrodku, przechodzi mnie dreszcz zdumienia. Choć zrezygnowałam ze studiów na rzecz służby, to wyższe wykształcenie, jakie tu otrzymałam, przeszło moje marzenia. Utopia, której szukałam urzeczywistnia się codziennie poprzez serca miłości, z którymi służę.

Choć przeszłam przez wiele prób, upadałam i ulegałam pokusie, jedna rzecz stoi nad wszystkim: miłość i wiara w mojego Guru - naszą umiłowaną Wysłanniczkę - w Naukę i Wniebowstąpionych Mistrzów, najwyższą prawdę, o jakiej wiem, że istnieje dziś na ziemi. Wielu doskoczyło do nas, by odkryć, że Ścieżka najeżona jest trudnościami, którym nie sprostali. Lecz widmo ludzkich obaw obraca się w niwecz wobec nieskończonych błogosławieństw, jakie otrzymujemy.

Z pewnością praca w ośrodku nie jest łatwa. Wymaga pilności, siły i skupienia. Lecz nagroda służby - codzienna przyjaźń z duszami Światłości, wewnętrzny wzrost osiągany w dążeniu i zachwyt słyszenia, czytania i życia prawdziwymi naukami Chrystusa - warte są pozornych ofiar, jakie ponosimy.

Mistrzowie posłali zdecydowane wołanie o więcej uczniów Światłości, by służyli z nami. Ci, którzy odpowiedzieli na wołanie, są tutaj. Nasze sny daleko wykraczają poza naszą zdolność realizowania ich, choć jeśli byś prosiła, wszyscy z nas służyliby dłużej i ciężej, gdyby mogli.

Potrzebujemy rekrutów, którzy zasililiby nasze szeregi. Potrzebujemy odważnych, uduchowionych poszukiwaczy, którzy by mogli pomóc w pracy Pana. Pola z pewnością są białe, a niewolników mało. Proszę tych, którzy to będą czytać i wiedzieć, że powinni być tutaj, by zostawili sieci, które ich wiążą ze światem i przybyli tu, by służyć z nami.

Z miłością,

Pokorna uczennica Światłości

N.B. Świadectwa uczniów Jezusa Chrystusa i Wniebowstąpionych Mistrzów świadczące o mocy Prawdy w ich życiu regularnie ukazują się w tej części Pereł Mądrości. Gdybyś chciał dać Świadectwo mocy Prawdy w twoim życiu dzięki Wniebowstąpionych Mistrzom i ich Wysłannikom, to prześlij swój opis do publikacji. Twój list zostanie umieszczony w archiwum, lecz twe nazwisko nie pojawi się na tej stronie, by chronić twą prywatność i postępy na Ścieżce.


Copyright © by Church Universal and Triumphant Inc., 2017. Wszelkie prawa zastrzeżone.